Razem z Niall’em, Harry’m, Zayn’em, Louis’em i Liam’em byłam na weselu mojego kuzyna. Po mszy , na której chłopcy zasnęli nareszcie pojechaliśmy do restauracji, by tam tańczyć do rana. Razem z Liamem patrzyliśmy na pare młodą , która tańczyła pierwszy taniec.Liam przytulił mnie do siebie i szepnął do ucha :
- Kochanie.Wyobraź sobie że i my też kiedyś tak będziemy tańczyć.
- Ohh Liam , ale bym tak chciała ...
- Mam dla Ciebie niespodziankę , ale to dopiero później - nachylił się nad Tobą i pocałował w policzek.
- Skarbie.. przecież wiesz, że nie lubie czeekać .. - zrobiłam smutną minę.
- Wiem.. dlatego Ci o niej powiedziałem. - zaśmiał się Liam.
- ...
Po tańcu pary młodej podano obiad. Niall , który był przed restauracją od razu przybiegł do swojego stolika gdy tylko usłyszał słowo "obiad". No tak.. cały Horan. Zaczęłam żałować, że usiadłam pomiędzy Liamem a Niallem, gdyż ten nie umiał się zachować przy stole. Zayn bez przerwy żartował, Harry się z niego śmiał, Lou wybuchał tak niepohamowanym śmiechem, że i mnie nim zaraził.
Po obiedzie pan Andrzej który śpiewał w orkiestrze zaprosił na parkiet wszystkich zakochanych.. Liam wstał od stołu i spytał czy z nim zatańczę . Oczywiście się zgodziłam , przecież byłam w nim zakochana po uszy. Nikogo nie kochałam bardziej niż jego. Wziął mnie za rękę i razem poszliśmy na środek parkietu. On objął mnie w talii a ja zarzuciłam mu ręce na szyję. Wszyscy na nas patrzyli , a pan Andrzej śpiewał i uśmiechał się do nas. Gdy Liam zobaczył, że pan Leszek (kamerzysta) skierował kamerę na nas przytulił mnie do siebie jeszcze bardziej. Nigdy nie czułam się lepiej niż dzisiaj. Zayn , Niall , Lou i Harry patrzyli na nas z zachwytem i krzyczeli do nas, że pięknie razem wyglądamy. To było takie słodkie. Nagle Liam wziął mnie na ręce. Niestety powoli dobiegał koniec piosenki więc Liam postawił mnie na ziemię. Gdy dobiegł już koniec piosenki Liam nachylił się nade mną i pocałował mnie czule. Dopiero po tym zobaczyłam że tylko my tańczyliśmy do tego przy zgaszonym świetle i relektor skierowany był na nas. Zawsze o takim czymś marzyłam . Gdy schodziliśmy ze sceny wszyscy bili nam brawo, a Liam podszedł do orkiestry i zapytał pana Andrzeja czy może coś powiedzieć. Pan Andrzej się zgodził więc Liam wziął mikrofon do ręki i powiedział :
- Chciałbym powiedzieć swojej dziewczynie , że jest najpiękniejszą i najfajniejszą dziewczyną na całym świecie. I kocham Ją jak nikogo innego. !
Byłam w szoku. Chłopak mojego życia powiedział przed wszystkimi że mnie kocha ! Jeeju , jakie to słodkie. A do tego po jego przemowie reszta chłopaków z 1D zrobiła "ooooo" . To było wesele mojego kuzyna , a czułam się jakby ta impreza była skupiona tylko na mnie i Liamie.
Minęło dopiero 5 godzin zabawy, a już byłam zmęczona i wykończona. Przez godzinę rozmawiałam z chłopcami, a później znowu tańczyłam z Liamem , Niallem , Zaynem , Louisem i Harrym. Nadszedł kolejny wolny taniec. Liam poprosił też o dedykację. Więc nasz kochany pan Andrzej powiedział że ten taniec specjalnie jest dla mnie i Liama . Byłam taaaka szczęśliwa. Nie znam takich słów żeby mogły opisać co czułam tamtej nocy. Dobiegła północ. Ludzie zaczęli wychodzić na dwór. Nie wiedziałam, dlaczego robi się tam takie zbiorowisko.
-Chodź –powiedział Liam, wziął mnie za rękę i poprowadził mnie za gośćmi.
Stanęliśmy na samym przodzie. Obok nas stanęli chłopcy. Mieli wyciągnięte telefony i zaczęli nas nagrywać. Za pare sekund przybiegł do nas też pan Leszek z kamerą. Nie wiedziałam o co im wszystkim chodzi. Nagle nad naszymi głowami rozbłysły dziesiątki firework'ów. Różnokolorowe . Niebieskie, zielone, czerwone , żółte, pomarańczowe. Byłam zachwycona.
- Kotku – szepnął mi Payne do ucha. – Skoro mamy dziś taki szczęśliwy dzień, to może jeszcze sprawimy, by był niezapomniany?
- Co masz na myśli?
Klęknął przede mną. Wyjął z kieszeni czerwone pudełeczko , w którym był mały, srebrny pierścionek. Zerknął na mnie nieśmiało i spytał:
- Wyjdziesz za mnie?
Blaski firework'ów mieniły się w oczach Liama. Popłakałam się ze szczęścia. Chłopcy na cały głos wrzeszczeli :
- NOOO ZGÓDŹ SIĘ ! PROOOSIMY !
Liam się uśmiechną. Patrzyłam w jego piękne oczy i się uśmiechnęłam.
- Tak. - odpowiedziałam.
Wszyscy się cieszyli. Goście bili nam brawo , a chłopcy skakali po sobie. ! Nigdy nie byłam taka szczęśliwa !
-Kocham Cie - powiedział Liam i pocałował mnie czule.
- Ja Ciebie też . - przytuliłam go do siebie.
Po tej niespodziance odbywały sie oczepiny. Złapałam welon a Liam krawat. Znowu czekał mnie taniec na rękach narzeczonego. Tego wieczoru nie zapomnę do końca życia.
_________
pozdrowienia dla kochanego mlecyka ♥ - sysunia. :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz