Siedział i płakał.Dlaczego?Właściwie nikt nie widział.Prawdopodobnie dlatego że jak sam twierdził,życie na tym świecie nie było mu pisane.Chciał uciec od problemów które sam wywołał.Myślał że pijąc czy paląc będzie lepszy.Był w błędzie.Do pokoju weszła dziewczyna.Śliczna [T.I].
-Co ty ze sobą zrobiłeś?!-zapytała.
-Jak to co?Juz Ci się nie podobam?
-Zayn!Ja nie należe do ludzi którzy robią nadzieje a pozniej odchodzą.Ale ty juz nie jesteś taki sam.Zmieniłeś się.Nie jesteś tym samym zabawnym Zaynem Malikiem z One Direction.Ale to nie musi się tak skończyć.Razem damy rade.Zrozum!Wystarczy że znów mi zaufasz.
-Nigdy nie przestałem Ci ufać.
*Rok pozniej*
Zayn i reszta zespołu znów są numer 1 na świecie.On cieszy się życiem a ty kochasz go i wiesz że to właśnie z nim chcesz spędzić resztę życia *_*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz